Rzadko bo rzadko (ale jednak) pojawiają się tu teksty, które z kolarstwem mają niewiele wspólnego. Tak jest i dziś. Jeśli zatem irytują Cię moje przemyślenia z gatunku „Klawe życie wujka Przemka” – nie czytaj dalej.
Ostrzegałem.

Jak wiecie, nie biegam.
Mam jednak biegających kumpli. Jeden z nich wdał się zaś ostatnio w słowne utarczki (i  ciekawą, skądinąd, dyskusję) pod postem na fanpage’u Tatromaniaka. Post ów traktował o wyczynie śmiałka, który pokonał Orlą Perć w nieco ponad godzinę.
Nie znam się na tym kompletnie, więc nie mam pojęcia, jak bardzo wyśrubowany/poważny/niebezpieczny/ciekawy/wymagający to wyczyn. Znam się jednak nieco na ludziach. A reakcje niektórych są nader przewidywalne. …i skłaniają do refleksji.
Jeden z komentujących zapytał, na przykład, po prostu: „Po co?”. Ktoś inny ową interrogację rozszerzył o: „[…] po co, szkoda energii która można by spozytkowac w inny sposób np pomagając innym” (sic!).

…a odpowiedzi na pytania „Po co?” i „Dlaczego?” są nader oczywiste. Wynikają zaś wprost z tezy postawionej w tytule wpisu. Bo wszyscy, bez wyjątku, jesteśmy egoistami. Tak, Ty też. Tak, misjonarze, Lekarze Bez Granic, strażacy na robocie w Szwecji również. Dlaczego? Dlatego, że wszyscy, bez wyjątku, realizujemy swoje własne potrzeby i maksymalizujemy własne poczucie szczęścia/spełnienia/zadowolenia. I wszyscy działamy w oparciu o własne decyzje. Bardziej chlubnie, jeśli wiąże się to z (lub wprost manifestuje poprzez) chęć pomocy innym. Mniej chlubnie zaś, jeśli realizujemy się, szkodząc. Im szybciej to zrozumiemy, tym łatwiej będzie nam koegzystować.

Z powyższą tezą wiąże się jednak paradoks. Z jednej strony: mamy/powinniśmy mieć świadomość, iż każdy z nas będzie (z wyżej wymienionych powodów) postępował według własnego widzimisię, z drugiej zaś: zdajemy się nie do końca ów fakt przyjmować do wiadomości i bardzo często objawiamy tendencję do narzucania komuś naszego wyobrażenia o tym, jak jego widzimisię powinno wyglądać. Według nas, bo przecież lepiej wiemy, co dla kogo dobre. I z tym właśnie mam problem. Pisałem o tym zresztą już dwukrotnie: w ostatnim akapicie tekstu o tolerancji oraz w ostatnim akapicie tekstu o oczekiwaniach. Dziś powtarzam po raz trzeci gdyż, jak widzisz, temat tkwi jako ten cierń w mym boku.

Zamiast więc starać się narzucać komuś nasz punkt widzenia, cieszmy się tym, że się różnimy. Działaniami, motywacjami, postrzeganiem świata. Dzięki temu, ten ostatni, jest ciekawszy. To, że nie rozumiemy powodów, które stoją za czyimś zachowaniem, nie znaczy, że muszą być złe.

…a odpowiedzi na pytania „Po co?” i „Dlaczego?” są nader proste: „Bo chciał.” oraz „Bo mógł.”

24 myśli na temat “Wszyscy jesteśmy egoistami

    1. Bardzo dobra. Juz w liceum stwierdzilem, ze Matka Teresa jest egoistka i ciesze sie, ze ktos ma podobne przemyslenia. Jednemu sprawia frajde robienie dobrze sobie a innemu robienie dobrze innym. Jak wskoczysz w ogien za swoja partnerka bo nie wyobrazasz sobie bez niej zycia to tez robisz to dlatego ze ty nie wyobrazasz sobie bez niej zycia. Motywacja egoistyczna. Za znienawidzonym psem sasiada ktory szczeka 24h/dobe bys nie wskoczyl tylko dorzucil do ognia.

      Jezeli robimy cokolwiek z wlasnej woli to znaczy ze robimy to dlatego ze uwazamy iz zrobienie tego jest dla nas lepsze niz nie zrobienie tego. Nie mow mi ze jak wrzucasz do puszki Owsiaka kase to nie czujesz sie chocby przez moment dobrze wewnetrznie. Nie masz takiego fajnego poczucia „zrobilem dobrze”. Jasne ze czujesz i z tego powodu postepujesz tak a nie inaczej. Tak samo dlaczego idac ulica gdy mijasz dziecko nie wezmiesz i nie strzelisz mu bez powodu w pysk? Bo bedziesz sie czul z tym zle. Po prostu. Robimy rozne rzeczy zeby czuc sie dobrze i unikamy rzeczy po ktorych bedziemy czuc sie zle. To egoizm.

  1. Do podobnych wniosków doszedłem w wieku około 18 lat. Na szczęście później stało się dla mnie oczywiste, że choć każdą motywację ludzką można sprowadzić do wspólnego mianownika „egoistycznej”, to jednak czynów nie wartościuje się tylko po intencjach (egoistyczne vs altruistyczne), ale także po skutkach (przynoszące korzyść tylko mnie, czy także innym). Zachowania egoistyczne to zachowania, które są motywowane egoistycznie i przynoszą korzyść tylko dokonującej ich osobie, a moga być nawet ze szkodą dla innych. Zachowania godne naśladowania i mające pozytywny wpływ na społeczeństwo to takie, które nawet jeśli motywowane są „egoistycznie” to koniec koniec przynoszą korzyści szerszemu gronu „odbiorców”. Nie dajmy się zwariować i nie zrównujmy przysłowiowej Matki Teresy z gościem, który dla fanu skacze go skalnych iglicach Orlej Perci.

    1. Tekst płytki, słaby i tak naprawdę żenujący. Zgadzam się z blaz13. Dwukoloryzowanie świata. Oddam nerkę bratu i nazwiesz to egoizmem, bo „realizujemy swoje własne potrzeby”. Filozofia z piaskownicy.

      1. A ja właśnie w tym co zostało tutaj napisane nie widzę dwukoloryzowania. Każdy kto ma wolność wyboru, podejmuje wybory w jakiejś części egoistyczne lecz wynikiem takie postępowania jest odcień szarości, a nie tylko czerń i biel.

    2. W jaki sposób jesteś w stanie określić co dany wyczyn przynosi? Jesteś alfą i omegą, że na 100% stwierdzisz, że coś nie daje żadnej wartości dodanej, a co innego tak? Czy czyny altruistyczne w dłużej perspektywie przynoszą więcej dobrego niż czyny czysto egoistyczne?
      Ja bym się takich ocen nie podejmował.
      Paradoksalnie największy postęp ludzkości (również w kwestii praw człowieka, praw kobiet, itp) przynosiły takie wydarzenia jak wojny, niewolnictwo, pogromy i inne wydarzenia, których wspólnym mianownikiem była przelana krew…

    3. A pomaganie glodujacym w Afryce to tez nie egoizm? Bo piszesz ze jak cos przynosi dobro szerszemu gronu odbiorcow to egoizmem nie jest. A skad ty mozesz wiedziec co przynosi dobro, a co zlo?
      Dajac pieniadze zebrakowi robisz dobrze czy zle? Dobrze bo pomagasz, zle bo go uzalezniasz od pomocy.
      A jak wyslesz jedzenie do Afryki to dobrze czy zle? Dobrze bo sie najedza i bedzie im fajnie przez moment, zle bo jak sie juz najedza to zrobia kolejne kilka milionow nowych glodujacych. Ten sam czyn ktory moze byc uznany za dobry z szerszej perspektywy bedzie zly. I odwrotnie. Jak odmowisz wrzucenia pieniedzy do puszki „na pomoc glodujacym w Afryce” to robisz zle, ale w szerszej perspektywie dobrze.

      A dlaczego nie mamy zrownywac Matki Teresy z gosciem co skacze po Orlej Perci? Jezeli to nagral, wrzucil do internetu i zobaczy to milion osob to jest wysokie prawdopodobienstwo ze zapewnil temu milionowi osob ciekawa rozrywke przez jakis czas. To cos zlego? Raczej dobre. Brutalna prawda jest taka ze byle jaki piosenkarz pokroju Biebera robi wiecej dobrego niz Matka Teresa chocby zyla 300 lat. Bo Bieber nie wazne jak kiepsko spiewa zapewnia rozrywke setkom milionow osob, a ona ilu pomogla? No jeszcze kwestia wartosciwoania pomocy i rozrywki, ale potrzebujemy w zyciu szczescia, a to zapewnia rozrywka.

      Cala dzialalnosc gospodarcza opiera sie na zalozeniu ze robiac dobrze sobie robimy dobrze innym. Przy czym motywacja jest robienie dobrze sobie. Jak na wyscigu poprowadzisz przez jakis czas peleton to robisz to dla siebie czy innych? No dla siebie bo liczysz, ze za jakis czas ktos cie zmieni, potem ktos jego zmieni i utrzymujac dobre tempo dogonicie ucieczke.

      Kazde dobrowolne zachowanie czlowieka jest egoistyczne, bo gdyby nie bylo to by go nie robil. Moze ono przy okazji przyniesc dobro innym lub szkode. Albo byc neutralne. Moze po prostu do jezyka i rozwazan przed slowem „egoista” wprowadzic przymiotnik dobry, zly i neutralny. Dobry egoista przy okazji pomaga innym, zly egoista szkodzi innym. I sprawa staje sie jasna.

  2. „Ten, kto myśli inaczej niż ja…, ten &uj.
    Ten, kto żyje inaczej niż ja …”

    Dlaczego tak ? Dlaczego wlasnie tak zostaliśmy „zaprogramowani” ??
    Bo zostaliśmy ! !
    Dlaczego właśnie tak ?

  3. Z całym szacunkiem, ale chyba nie do końca rozumiesz czym jest egoizm. Realizacja swoich marzeń, pragnień i ambicji to nie egoizm. Egoizm jest jeśli w naszym działaniu nie liczymy się z innymi, działamy wbrew, lub nawet przeciwko innym. Jeśli myślimy tylko o sobie, to jest egoizm.

    Trochę ludzi w życiu poznałem i różnica między tymi, którzy są egoistami, a tymi którzy nimi nie są jest olbrzymia i bardzo łatwo wyczuwalna.

    A tak na marginesie to zachęcam do poznania jakiegoś Lekarza Bez Granic. Sam poznałem kilku i naprawdę nie spotkałem wielu tak bezinteresownych ludzi. Oni naprawdę nie robią tego dla własnych ambicji, bo tak im się podoba. Robią, bo im zależy na innych… nazywać ich egoistami? No co ty?!

    Rozumiem (chyba) o co ci chodziło… ale chyba nie o egoizm ci chodziło…

    1. Nie, Piotrze, to nie do końca tak. To, o czym piszesz, jest wypaczeniem (starej jak świat niemalże) doktryny.

      „Psychological egoism is the view that humans are always motivated by self-interest, even in what seem to be acts of altruism. It claims that, when people choose to help others, they do so ultimately because of the personal benefits that they themselves expect to obtain, directly or indirectly, from doing so.”

  4. No, ładnie podsumowałeś Pan, Panie Przemku powyższą definicją. Teraz wszystko w rękach Google Translator. A tam Panie takie cuda tłumaczy, że dyskusja rozpocznie się na nowo 😉

  5. No właśnie nie. To o czym ja pisze to ogólnie rozumiana definicja, która pomaga rozróżnić ludzi i to co nimi kieruje. Definicja, którą ty tu przytaczasz to filozoficzna papka, która wrzuca wszystkich to jednego koszyka… świat nie jest zero-jedynkowy.

    Świat jest pełen bezinteresownych ludzi, gotowych do pomagania innym. Jest też pełen ludzi, którzy nie myślą tylko o sobie i o swoich potrzebach… nazywanie ich egoistami… filozoficzna bzdura…

    1. Ależ ja zdaję sobie sprawę, że „świat jest pełen bezinteresownych ludzi, gotowych do pomagania innym”. Chwała im za to.
      Ta „filozoficzna papka” wyjaśnia po prostu, DLACZEGO są na to gotowi.

      Z mojej strony temat został wyczerpany. Myślę po prostu, że nie do końca zrozumiałeś to, co miałem na myśli. Z tej właśnie przyczyny, nie dojdziemy do porozumienia a dalsza dyskusja nic w tej materii nie zmieni.

      Pozdrawiam.

  6. Przemek, uważam że nie jesteś egoistą. Na podwrocławskim ogórze zatrzymałeś się, żeby pomóc drugiemu człowiekowi („Jestem frajerem”). A przecież pojechałeś tam, żeby realizować swoją potrzebę ścigania, a nie potrzebę niesienia komuś pomocy – byłeś tam zawodnikiem, a nie ratownikiem medycznym. Uznałeś jednak, że czyjeś zdrowie i życie jest ważniejsze od realizowania własnej potrzeby.
    Ocenianie cudzych potrzeb nie ma większego sensu, ale można i należy oceniać hierarchię wartości. Dlatego zupełnie słusznie opieprzyłeś na mecie zawodników, którzy nie zatrzymali się żeby pomóc. Ściganie jest dobre, ale cudze życie (i jeszcze parę innych rzeczy) jest ważniejsze.

    1. Wojtek, ale to był właśnie egoizm w czystej postaci. 🙂

      To DLA MNIE ważniejsze było zatrzymać się i pomóc niż bić sie o puchar wójta. To JA zaspokoiłem SWOJE sumienie i WŁASNE oczekiwania względem SIEBIE.
      …i to JA się z tym dobrze potem czułem.

      1. Oj tam, oj tam. Zrobiłeś dobrą rzecz, a teraz nie chcesz się przyznać i jakimś psychologicznym egoizmem się tu zasłaniasz. Znaczy, że skromny jeszcze jesteś 🙂

        Pozdrawiam i dzięki za prowadzenie ciekawego bloga!

        1. Mysle ze problem zrozumienia o co Przemkowi chodzi wynika z faktu ze dla wiekszosci osob slowo egoista ma znaczenie pejoratywne podczas gdy tak naprawde to slowo jest neutralne. Ani dobre ani zle. Tak jak „blondyn” czy „brunet”. Ot kolor wlosow i tyle. A wlosy jak to wlosy, moga pachniec, a moga smierdziec jak nie umyjesz. I tak samo z egoista. Mozna byc egoista i czynic dobrze, a mozna byc egoista i czynic zle. Skolei nie da sie nie byc egoista.

  7. Wielu chciałoby zrealizować swoje największe potrzeby, ale jednak wybierają inne, np. realizację potrzeb innych, kosztem swoich. Czy w takim przypadku przekierowanie najważniejszych potrzeb w kierunku tych „niepotrzebnych”, czyni z tych „niepotrzebnych” najważniejsze? Jeśli tak, to czy na pewno dalej jesteśmy egoistami?

  8. Wszystkie drzewa to sosny! Tylko ta sosna ma liście, na tamtej rosną jabłka, a na innej gruszki – nie na wierzbie, bo wierzba to też sosna, tyle, że z takimi zwisającymi gałęziami! ALE TO WSZYSTKO SĄ SOSNY!!! Bo przecież każdy to wie – mają pień, korę, są zielone, potrzebują wody i zamieniają dwutlenek węgla w tlen! TO WSZYSTKO SĄ SOSNY!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s