„OC, głupcze!”, czyli ubezpieczenia dla kolarza amatora

"Panie... Mnie to do niczego potrzebne nie jest!" "Przecież to pieniądze wyrzucone w błoto!" To bardzo częste reakcje na pytanie o posiadane ubezpieczenia. I wiesz co? Ja to WSZYSTKIM (bez wyjątku) życzę, by to były pieniądze w błoto wyrzucone. I żeby nikt nigdy z ubezpieczeń korzystać nie musiał. Bo jeśli musi, oznacza to, że coś … Czytaj dalej „OC, głupcze!”, czyli ubezpieczenia dla kolarza amatora

Pięć naj: kolarskie blogi, profile i portale.

Po ostatniej wyliczance, tej serialowej, rozgorzały dyskusje (zarówno na FB jak i tu na blogu, pod wpisem), które rozszerzyły moją listę "Do obejrzenia" o co najmniej dziesięć (!) tytułów. Rozochocony sukcesem tamtego przedsięwzięcia, podrzucam zarzewie pod kolejną wymianę opinii. Tym razem dotyczących tego, co (i gdzie) w internecie na temat kolarstwa czytamy. Zanim przejdę do szczegółów, … Czytaj dalej Pięć naj: kolarskie blogi, profile i portale.

Jakościowe Top 3, S02E02

To chyba dobry czas na kolejny odcinek zakupowych hicików. Na pierwszy ogień - ponownie pompka. Tym razem w wersji podłogowej, czyli: FLP 5000 by Decathlon Tak jest, Decathlon. Jej największa przewaga nad konkurentkami, których próbowałem, polega na tym, że... działa. Wciąż. Pomimo upływu sześciu czy siedmiu lat od daty zakupu. Kosztowała podówczas jakieś 59,99 zł … Czytaj dalej Jakościowe Top 3, S02E02

Pięć najlepszych seriali

Sezon trenażerowo-"łokurwajakpizga" w pełni, więc poniższe zestawienie (a tak naprawdę - podpowiedzi z komentarzy) pozwolą przetrwać zimę, nadrabiając zaległości. Zaczyn dyskusji (czyli moje typy) jest baaaaardzo "mainstreamowy", czyli mało odkrywczy. Liczę, że pomożesz. 1. Gra o tron Wiem, wiem - najbardziej oczywisty z wyborów. Za co cenię? Za zdjęcia, efekty specjalne, intrygi żywcem wyjęte ze … Czytaj dalej Pięć najlepszych seriali

Złoty sposób na kolarskie zdrapki – addendum (zanieczyszczone rany i stłuczenia)

Strava i Instagram podpowiadają mi, że zacząłeś/zaczęłaś się ruszać. I za nic masz sobie wątpliwe uroki obecnej aury. Ta jednak odwdzięcza się kreowaniem warunków, które sprzyjają nawiązywaniu nagłych i bardzo intymnych kontaktów z podłożem. Owe zaś lubią pozostawiać po sobie wielorakie pamiątki. Jakiś czas temu, jak na Mistrza Gleb przystało, podpowiedziałem Ci, w jaki sposób … Czytaj dalej Złoty sposób na kolarskie zdrapki – addendum (zanieczyszczone rany i stłuczenia)

Wypożyczanie auta za granicą – praktyczne rady

Powoli nadchodzi dobry moment na publikację tekstów opatrzonych zbiorczym podtytułem: "Tam nas mróz nie zdybie". Będą trzy (co najmniej). O okolicach andaluzyjskiej Rondy, o regionie Algarve i o tym, dlaczego nie powinieneś/powinnaś lecieć do Calpe. Nim się jednak nad Tobą popastwię słonecznymi obrazkami, podyskutujemy na temat bardziej przyziemny (choć z podróżami nierozerwalnie związany). O wypożyczaniu/wypożyczalniach … Czytaj dalej Wypożyczanie auta za granicą – praktyczne rady