Rocketfuel, czyli co i jak często jeść w trakcie wysiłku

Na początek przypominajka: NIE JESTEM trenerem czy dietetykiem, NIE PISZĘ więc poradnika. Nazwijmy to sobie pamiętnikiem. Dzielę się z Tobą subiektywną opinią i wrażeniami, nie znaczy to jednak, że cokolwiek, co tu przeczytasz będzie miało uniwersalne zastosowanie. Wręcz przeciwnie, sugerowałbym, byś przeprowadził/-a własne badania metodą prób i błędów. Poniższe rozważania traktuj więc proszę jako niezobowiązujące … Czytaj dalej Rocketfuel, czyli co i jak często jeść w trakcie wysiłku

Pięć najważniejszych treningów kolarskich

To co? Dziś ostatni wpis i zamykamy kiosk, nie? Nie będę Ci już potrzebny. Poniżej przecież pełna recepta na sukces - crème de la crème kolarskiego autowpierdolu, czyli pięć treningów na każdą okazję. Ale że pięć ma niby wystarczyć na cały sezon? Życie całe? No a jak! W pracy tłuczemy non stop to samo to … Czytaj dalej Pięć najważniejszych treningów kolarskich

21 dni

No, dobrze byłoby zacząć coś kręcić. Ciebie mam na myśli. Ja w tym roku zima w ciepłym, więc nieco wcześniej zacząłem. Zebrało się kilka myśli, więc się na szybko z Tobą nimi podzielę. Wiedzże, co Cię czeka. Dlaczego ruszać akurat teraz, nie miesiąc później, na przykład? To prosta arytmetyka. Na czerwono w kalendarzu zaznaczyłeś/-aś pewnie … Czytaj dalej 21 dni

Esej o oczekiwaniach, czyli zdjęcie na 100+ lajków

Dziś nieco spraw porządkowych. Skumulowały mi się ostatnio zapytania/komentarze dotyczące niewielkiej liczby zdjęć na blogu (tudzież niewielkiej liczby zdjęć mego autorstwa). Wywołany do tablicy, niniejszym oświadczam: Stan ów raczej zmianie nie ulegnie - fotografie będą stosunkowo rzadkim urozmaiceniem treści. Dlaczego? Powodów jest kilka. Najważniejszy z nich to brak umiejętności i/lub talentu fotograficznego. Żywię nadzieję, iż … Czytaj dalej Esej o oczekiwaniach, czyli zdjęcie na 100+ lajków

Pryszcze Ronaldo

Drogi Maćku, piszę do Ciebie z oddali, gdyż zwykle im większy dystans, tym lepszy ogląd na sprawy przeróżne. Zarówno błahe jak i ważkie. Do tej drugiej kategorii zaliczam, między innymi, dobrostan dyscypliny sportowej, na którą obaj jesteśmy tak bardzo zajawieni. Niezmiernie mnie przeto cieszą Twe próby ożywienia atmosfery na przeróżnych kolarskich wydarzeniach. Impreza na torze … Czytaj dalej Pryszcze Ronaldo

„Na potęgę Posępnego Czerepu!”

Akronim mocy. Trzy litery, wokół których kręci się życie kolarza amatora. Nie, łosiu, nie EPO. Mam na myśli FTP. Co to? Do czego to? Z czym to się je? Poniżej moje luźne przemyślenia, podane w formie pytań i odpowiedzi. Czym jest FTP? Rozwinięcie tego skrótu to anglojęzyczne: Functional Threshold Power, czyli „funkcjonalna moc progowa” - … Czytaj dalej „Na potęgę Posępnego Czerepu!”

2018

Kilka miesięcy temu, w pierwszym wpisie ustaliliśmy, że w większość odmian amatorskiego ścigania jestem cienki jak dupa węża. Ustaliliśmy również, że gram tylko w to, w co mogę wygrać. Jak się okazuje, to jedynie z pozoru wykluczające się założenia. Receptą jest oczywiście odpowiedni dobór imprez. Siedzę zatem i ogarniam przedstartowe noclegi na sezon 2018. W … Czytaj dalej 2018

Dajże rzyci żyć

W niedawnym tekście ustaliliśmy, że trzydzieści godzin jazdy w ciągu tygodnia to: a) żaden wyczyn, b) obciążenie, które nie stanowi większego problemu dla nóg, płuc czy serca. Warunek postawiliśmy jeden: odpowiednie tempo. Jest jednak część ciała, która musi być w tych warunkach gotowa na srogie batożenie. To zad. Dziś, z wielką przyjemnością, o nim. Konsekwencje … Czytaj dalej Dajże rzyci żyć

Miesiąc w tydzień

11 dni urlopu9 na rowerze36 godzin i 45 minut w siodle823 kilometry14091 metrów przewyższenia Dużo? Może. Do przejechania przez praktycznie każdego? Jak najbardziej. Pisałem już wcześniej tutaj, że wszystkie te "epickie wyczyny" wcale nimi w istocie nie są. Najprościej, gdy sam się o tym na własnej skórze przekonasz.  W sumie na jej dość niewielkim kawałku.Czegóż więc … Czytaj dalej Miesiąc w tydzień

Zimowe roztrenowanie

Idzie zima. Jon Snow wskoczył zatem ciotce Daenerys do wyra a Ty zastanawiasz się, który model trenażera najbardziej wkurwi tę sąsiadkę spod szóstki. Twój trener zaś (ten, któremu płacisz czy też ten wewnętrzny) rozpisał Ci plan na zrobienie objętości. W grudniu. Katujesz się więc rolką czy trenażerem, bo przecież lato wygrasz formą zrobioną zimą. A … Czytaj dalej Zimowe roztrenowanie